Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Karolcia - streszczenie

do swojej dawnej postaci.

Uwaga, bo co będzie dalej...?

    Karolcia zauważyła, że koralik robił się coraz bledszy. Spotkała się z Piotrusiem w ogrodzie przed domem, aby podzielić się z nim tą wiadomością. Rozpłakała się, a łzy spadły na koralik, który jak się okazało mógł mówić jedynie, gdy był mokry. Dzieci dowiedziały się, że z każdym życzeniem koralik będzie bladł aż w końcu całkiem zniknie. Tymczasem w ogrodzie, w którym znajdował się także plac zabaw dla okolicznych dzieci, rozniosła się wieść o jego zamknięciu. Wszystkie dzieci były załamane, ponieważ plac ten był jedynym miejscem ich zabaw.

Czerwony samochód po raz pierwszy

   Karolcia i Piotr postanowili udać się do prezydenta miasta i poprosić, aby nie stawiano na miejscu placu zabaw restauracji. Dzieci długo kłóciły się ze strażnikiem, który nie chciał otworzyć przed nimi bramy. Ostatecznie Karolcia i Piotruś zdecydowali, że staną się niewidzialni. Tak też zrobili i weszli na ogromny dziedziniec. Stał tam długi rząd drogich limuzyn. Piotrusiowi najbardziej spodobał się czerwony samochód. Dzieci wsiadły do niego i uruchomiły silnik. Niestety nie potrafiły zgasić samochodu i rozzłoszczony kierowca podszedł do swojego auta i sam wyłączył maszynę.

Kamienne lwy!

   Dzieci obejrzały jeszcze pozostałe samochody. Gdy zorientowały się, że zrobiło się już dosyć późno postanowiły niezwłocznie wejść do budynku głównym wejściem. Niestety brama okazała się zamknięty, a pręty rozmieszczone były zbyt gęsto, aby móc się między nimi przecisnąć. Karolcia usiadła na jednym z dwóch kamiennych lwów, które strzegły wejścia i rozpłakała się. Nagle ku zdziwieniu dzieci, lwy poruszyły się i ożyły. Mogły one pomagać posiadaczom koralika w trudnych sytuacjach. Otworzyły bramę i dzieci wjechały na ich grzbietach do budynku. Nie wiedziały,


Komentarze

    8 + 8 =