Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Karolcia - streszczenie

spodobał się kącik z lalkami. Chciała pobawić się którąś z nich, więc Piotruś zdjął jedną z półki i ruszył z nią w stronę dziewczynki. Ludzie zgromadzeni w sklepie uznali to za kolejną reklamę i bardzo chcieli kupić chodzące lalki. Zdumione i przerażone za razem sprzedawczynie tłumaczyły, że lalki wcale same się nie ruszają. Dzieci postanowiły skończyć zabawę, która wywołała jedynie zamieszanie i schowały się w piernikowej chatce.

Co się działo dalej w piernikowym domku?

   Karolcia zażyczyła sobie, aby domek stał się prawdziwy i w jednej chwili papierowe ściany zmieniły się w piernik, kot zaczął mruczeć, a przez okno wyjrzała Baba Jaga. Dzieci zaczęły częstować wszystkich dookoła piernikami, które wywoływały dobry humor u każdego, kto ich spróbował. W tłumie Karolcia dostrzegła także swoją mamę. Nagle pojawiła się zła Filemona i zamiast po ciastko wystawiła dłoń w kierunku koralika. Dzieci z powrotem stały się niewidzialne i zaczęły uciekać przed kobietą. Ludzie w sklepie widzieli jedynie biegnącą kobietę, która wykrzykując coś o koraliku wpadła w dział firanek, zaplątała się i upadła. Wezwano pogotowie, a kobietę uznano za chorą. Karolcia niepostrzeżenie wsunęła koralik do kieszeni płaszcza mamy.

W domu dzieją się dziwne rzeczy

   Dzieci wróciły do domu Karolci, podsunęły ciotce pierniki, aby się nie złościła i postanowiły czekać na mamę i koralika. Po powrocie mamy nie znalazły w jej płaszczu koralika i bardzo się zmartwiły. Nie chciały być już zawsze niewidzialne. Rodzice zaczęli niepokoić się nieobecnością córki. Tata przeczytał w gazecie o dziwnych wydarzeniach w domu handlowym, mama oznajmiła, że również była w tym budynku. Następnie wyjęła z torebki piękny niebieski koralik, który znalazła w kieszeni swego płaszcza. Karolcia szybko wyrwała mamie z ręki koralik i wróciła


Komentarze

    6 + 7 =